Okazuje się, że w rodzimym marketingu sieciowym, najwięcej jest sprzedawców płci żeńskiej. Jedna dziesiąta biznesów sprzedaży bezpośredniej, prowadzona jest przez osoby związane węzłem małżeńskim. Wśród handlowców dominują osoby po 50-tym roku życia. Polacy, w przeciwieństwie do innych nacji, często traktują tę formę zarobkowania, jako główne źródło dochodu, oparte na rozliczeniu prowizyjnym lub bonusowo-premiowym od sprzedaży indywidualnej i grupowej.

Sprzedawcy bezpośredni to najczęściej samo zatrudniający się dystrybutorzy, handlowcy, czy też konsultanci. Oni z kolei, kształcą kolejnych sprzedawców, ujmowanych w teorii MLM dwoma terminami. Otóż, marketing sieciowy operuje pojęciem szerokości organizacji, które obejmuje pierwszy, pozyskany przez danego handlowca poziom, zaś głębokość organizacji, opisuje nic innego, jak personel sprzedażowy, zachęcony do współpracy przez wcześniej pozyskany poziom pierwszy i kolejne poziomy współpracowników, „zwerbowane” przez następne poziomy.

Istnieje ponadto pojęcie odnogi, obrazowo opisujące wszystkich rekrutowanych współ-dystrybutorów od pierwszego poziomu danego handlowca. Wszyscy, ujęci w danej siatce marketingu sieciowego, są wynagradzani przez korporację, według planu marketingowego.